Oto smutny nekrolog Pięknej Osoby, pióra Anny Bikont.

Nekrolog, który zapewne wywołałby pianę na buziach pobożnych słuchaczy Radia Maryja.  Ale nie wywoła i zasaną spokojnie, bo nie biorą przecież "GWna" i "Koszernej" w swe pobożne rączki.

Proboszcz w Jedwabnem też raczej na pewno nie wspomni na Mszy Świętej najlepszej córki tego miasta... Będzie żyła w pamięci rodzin tych, których ocaliła, a nie tych, którzy ją bili i lżyli za to, że jako jedyna zachowała się zgodnie z nauką Jezusa, zresztą Żyda.